4K UltraBOX+ – wrażenia po kilku miesiącach używania

Kilka miesięcy temu, korzystając z okoliczności przedłużenia umowy, zdecydowałem się na wymianę mojego WiFi Premiumbox+ na coś całkiem nowego – 4K UltraBOX+. Zrobiłem to ze względu na dwie rzeczy – pierwsza to dysk 1TB, druga to możliwość nagrywania 3 kanałów jednocześnie. Obsługa rozdzielczości 4K była efektem ubocznym, chociaż mój telewizor jest właśnie w standardzie 4K. Szczerze, to nie zauważyłem różnicy, chyba, że faktycznie włączymy kanał 4K, bo samo skalowanie nie przynosi oszałamiających efektów.

Dekoder jest mały, czarny i nie ma wyświetlacza, co z początku budziło moje obawy, ale szynko się do tego przyzwyczaiłem. Genialnym rozwiązaniem jest dysk 4K – teraz nie mam problemu z nagrywaniem i zapełnionym miejscem.

Dla mnie osobiście największym plusem jest możliwość nagrywania 3 kanałów jednocześnie. Często bywało tak, że interesujące mnie programy zazębiały się i niestety nie mogłem nagrać obu. Tutaj problem znika, można nagrywać aż 3 kanały jednocześnie – ta funkcja jest genialna.

Pilot – jest taki sam, jak w poprzednim dekoderze. Sprawdza się idealnie. Mam jednego pilota do obsługi wszystkich urządzeń. Jedynie bardziej zaawansowane funkcje w TV muszę obsługiwać przez pilota od TV (mam tu na myśli włącznie aplikacji w TV itp.).

Moje wrażenia są bardzo pozytywne i w sumie nie żałuje tego, że musiałem dołożyć 10 zł miesięcznie, żeby móc korzystać z tego sprzętu. Oprogramowanie działa naprawdę dobrze i ma wiele funkcji, których brakowało mi wcześniej.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o