Brawo, brawo LG – wzorowa obsługa serwisowa klienta!

Przygoda z LG G2 i jego serwisem

Wszystko zaczęło się dawno temu, no dość dawno temu, bo w 2015 roku. Jako były już wtedy posiadacz LG G2, ale bardzo z tego modelu zadowolony, poleciłem go Mojemu teściowi. Zakupił go 23 marca 2015 roku za kwotę 1098 zł. Dla niego to był wielki przeskok, gdyż wcześniej miał Nokię z klawiszami (nie pamiętam już jaki model). Wszystko było pięknie do sierpnia. Wtedy to w telefonie przestało działać ładowanie. Ładowarka była w porządku (sprawdzałem ją na innym telefonie), ale po wetknięciu w port, niestety tego LG G2 nie ładowała. Wtedy pomyślałem, że to niezła klapa, a mając niemiłe wspomnienia z serwisami Samsunga (Regenersis) i średnie, choć owocne wspomnienia z serwisem SONY byłem lekko przerażony.

Po wizycie na stronie LG okazało się, że procedura jest dość prosta. Wystarczy wydrukować formularz serwisowy, wypełnić, zamówić kuriera pod wskazany adres, wydrukować etykiety, które przyjdą na maila i gotowe. Nie spodziewałem się, że to tak sprawnie działa. Po kilku dniach (3-4) telefon wrócił naprawiony, również kurierem. Sprawnie, szybko i bez jakichkolwiek kosztów po stronie klienta. Prawdziwe door-to-door. Byłem w szoku. Okazało się, że została wymieniona płyta główna.

Niestety w lutym 2016 pojawiła się kolejna awaria. Tym razem od góry po lewej stronie ekranu zaczął się pokazywać się żółty pasek. Po kilku dniach był już na całej długości ekranu i robił się coraz bardziej intensywny. Procedura serwisowa została powtórzona i telefon po kilku dniach wrócił z nowym ekranem. Taki stan rzeczy utrzymywał się do września 2016 roku, kiedy to usterka z ekranem się powtórzyła. Kolejny raz szybkie zamawianie kuriera i kolejny raz sprawnie wszystko zostało wymienione. Trzeba pamiętać, że za każdym razem na ekran jest dawana nowa gwarancja 24 miesiące – na każdą wymieniona w serwisie część.

Myślałem, że to już koniec niespodzianek. Z jednej strony głupio mi przed teściem, że telefon, który mu poleciłem, a z którym sam nie miałem jakichkolwiek problemów tak często się psuje, a z drugiej strony byłem zadowolony, że te usterki za każdym razem są tak szybko usuwane.

Nadszedł styczeń 2017 i ku mojemu zdziwieniu teść dzwoni do mnie i mówi, że po raz kolejny pojawił mu się żółty pasek. Tym razem pomyślałem, że to nie jest możliwe, aby trzy ekrany założone przez LG miały tą samą wadę i że to z pewnością wina felernego egzemplarza. Idąc dalej tym tropem zorientowałem się, że winowajcą może być płyta główna, która podczas wymiany znalazła się zbyt blisko ekranu lub coś podobnego.

   

W każdym razie 12 stycznia napisałem pismo do LG:

Dzień dobry,

Na wstępnie chciałbym napisać, że jak do tej pory jestem bardzo zadowolony z obsługi Państwa serwisu. Telefon już trzy razy był naprawiany na gwarancji i za każdym razem było to sprawnie wykonane.
Niestety wyświetlacz, który był już dwa razy wymieniany z powodu tej samej wady (żółta kreska pojawiająca się od góry wyświetlacza po lewej stronie) kolejny raz (już trzeci) uległ tej samej awarii.
Nie sądzę, aby wcześniej wymieniane wyświetlacze były wadliwe, coś musi być nie tak z tym egzemplarzem telefonu (być może coś na płycie głównej powoduje uszkodzenia wyświetlacza), chociaż sama płyta główna była raz wymieniana na gwarancji (wtedy nie działało ładowanie telefonu).

Proszę zaproponować jakieś rozwiązanie tej sprawy, nie ukrywam, że jestem już zmęczony ciągłym odsyłaniem tego egzemplarza do serwisu (pomimo, jak wcześniej wspomniałem, sprawnej procedury naprawy). Obawiam się, że i tym razem wymiana niewiele pomoże. Z mojej strony chciałbym ewentualnej wymiany na nowy egzemplarz – wolny od wad lub wymiany na inny model, o ile to w ogóle możliwe.
Idąc za przykładem Apple, gdyby LG w ramach satysfakcji klienta wymieniło ten model na nowszy np. G5 lub chociaż G4 to byłby miły gest i całkowicie satysfakcjonujące rozwiązanie. Jeśli natomiast nie jest możliwa wymiana modelu, to chociaż chciałbym otrzymać nowy egzemplarz wolny od wad, co napisałem wyżej.

Liczę na jakieś sensowne rozwiązanie problemu.

Załączam 4 zdjęcia: z numerem IMEI, 2 zdjęcia gwarancji i jedno zdjęcie wady (zaznaczona strzałką).

Czekam na kontakt mailowy lub telefoniczny 501xxxxxx.

Nie mogłem się doczekać na odpowiedź, więc postanowiłem, że wyślę ten telefon kolejny raz do serwisu i dołączę wydrukowane pismo. Tego samego dnia, kiedy zamówiłem kuriera otrzymałem odpowiedź od LG.

Dotyczy: reklamacji telefonu D802 o numerze imei 354xxxxxxxxxxxx

Szanowny Panie,

Dziękujemy za kontakt z Działem Obsługi Klienta LG Electronics Polska. Po zapoznaniu się ze zgłoszoną reklamacją, pragnę przedstawić stanowisko firmy w przedmiotowej sprawie.

W związku ze zgłaszaną usterką występującą w powyższym telefonie proszę o przesłanie go do serwisu w celu sprawdzenia  adresując paczkę zgodnie z poniższą procedurą:

LG Electronics BRC

LG Electronics 7

06-500 Mława

Z dopiskiem: do rąk własnych Mxxx Wxxx

Telefon proszę wysłać za pośrednictwem firmy DHL (tel. 42 6 345 345) podając numer płatnika 123xxxx.

W przypadku potwierdzenia usterki sprzęt zostanie wymieniony na nowy. Wysyłając telefon proszę o załączenie: oryginału karty gwarancyjnej, kopii dowodu zakupu, kopii niniejszego pisma oraz opisu zgłaszanych usterek wraz z telefonem kontaktowym i adresem zwrotnym. Proszę również o dołączenie osobnej kartki z adnotacją, iż sprzęt ma zostać przekazany do rąk Pani Mxxx Wxxx.

Zapytałem jedynie, czy jest możliwość wykorzystania tego kuriera, którego właśnie zamówiłem w tym dniu? Otrzymałem odpowiedź, że tak, jak najbardziej jest taka możliwość.

Przesyłka dotarła do LG 25 stycznia, wczoraj napisałem maila z zapytaniem jaki jest status mojej sprawy, a dziś otrzymałem odpowiedź:

Szanowny Panie,

Uprzejmie informujemy, iż reklamacja przedmiotowego telefonu D802 o numerze imei 354xxxxxxxxxxxx w związku z potwierdzeniem występowania usterki przez Autoryzowany Serwis LG zgodnie z przedstawioną decyzją VCU170xxxxxxxxx rozwiązana zostanie poprzez wymianę sprzętu. Pragnę poinformować, iż model D802 nie jest już obecnie dostępny, w związku z czym wymiana zostanie zrealizowana na produkt inny, o niegorszej specyfikacji technicznej – LG K600 X Mach.
Proszę o informację zwrotną z potwierdzeniem możliwości zrealizowania procesu wymiany na wyżej wymieniony model.

Oczywiście przystałem na takie rozwiązanie, gdyż proponowany model LG X Mach jest mniej więcej na poziomie LG G4, no może z małymi niuansami w wykonaniu i jakości aparatu, ale z cała pewnością jest lepszy od G2.

Czekam teraz na kuriera, jak tylko dojdzie , to zrobię kilka fotek i wrzucę tutaj.

Paczka przybyła

Wczoraj 9.02.2017 przybyła paczka. Dopiero dzisiaj miałem czas, żeby ja otworzyć. W środku pismo od LG

no i oczywiście sam telefon. To naprawdę ciekawy sprzęt. Bateria jest wymienna, a oprócz niej w zestawie były oczywiście słuchawki, ładowarka, kabel, instrukcja no i sam telefon. Wielkością jest praktycznie taki sam jak mój S7e, z ta różnicą, że jest szerszy. Myślę, że teść będzie zadowolony. Poniżej kilka fotek.

Podsumowanie

Jestem naprawdę mocno podbudowany postawą LG. Sprawa załatwiona wzorowo. Za każdym razem nie było problemów, usterki były usuwane szybko i sprawnie. Wielki plus za wymianę telefonu na nowy. Myślę, że Regenersis znalazłby w imieniu Samsunga ze 100 powodów i wymówek, żeby tylko nie wymieniać na inny egzemplarz, o nowszym modelu już nie wspominając. Jeśli cała sprawa zakończy się pozytywnie, a na to wychodzi, to naprawdę poważnie zastanowię się nad tym, żebym moim kolejnym telefonem był LG G6.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar