Galaxy S8+, Huawei Amazfit Pace, Galaxy Gear S3, Xiaomi Mi Mix 2S

Ciekawe zestawienie prawda? Co ma ją ze sobą wspólnego te sprzęty? Otóż połączyła je wspólna historia, wszystkie one przewinęły się przez moje ręce. Przedstawię tutaj moje spostrzeżenia z ich użytkowania w różnych konfiguracjach i oczywiście wnioski płynące z takiego obrotu sprawy.

Pierwszy był Samsung Galaxy S8+, bardzo dobry smartfon, ale miał kilka wad… między innymi bateria, która po roku użytkowania nie bardzo chciała wytrzymać jeden pełny dzień eksploatacji. Dodatkowo znudziły mi się już wygięte ekrany i wydłużone proporcje. To wszystko nie zmienia faktu, że będąc użytkownikiem tego wspaniałego sprzętu postanowiłem zamówić sobie jakiś smartwatch. Na pierwszy ogień poszedł Huawei Amazfit Pace – zamówiony na GearBest.com kosztował mnie nieco ponad 300 zł. Cena bardzo przystępna. Udało mi się ją osiągnąć korzystając z dodatkowego kodu rabatowego na 100 zł.

Czapter 1. Galaxy S8+ i Amazfit Pace

Połączenie było całkiem sensowne. Aplikacja Amazfit sprawdzała się dobrze. Zegarek generalnie wytrzymywał bardzo długo – jakieś 7 dni. Zapewne zasługą tego była technologia ekranu INK – czyli to co w czytnikach ebooków. Bardzo energooszczędne, doskonała widoczność w pełnym słońcu. Niestety obsługa powiadomień kulała, ale Amazfit jest specyficznym produktem, więc należy mu to wybaczyć. Bateria też nigdy nie osiągnęła 11 dni, jakie deklarował producent, ale i tak tydzień na jednym ładowaniu to bardzo przyzwoity wynik.

Mnie najbardziej zależało na możliwości zmiany tarcz zegara oraz na powiadomieniach – to pierwsze było spełnione – można nawet wrzucać pobrane z Internetu tarcze bezpośrednio do folderu w zegarku i one będą widoczne do wyboru – genialne. To drugie, jak już wspomniałem, nieco kulawo działało i nie z każdą aplikacją, dodatkowo miałem tylko ikonkę i nic więcej.

Pech chciał, że któregoś razu na wakacjach zamoczyłem na dłużej mojego Amazfita i niestety zdechł. Po całkowitym rozładowaniu i próbie naładowania i włączenia jedynie na chwilę ekran się zaświecił, ale z artefaktami – wiedziałem już, że nic z tego nie będzie. Nie przeszedł próby wody… Szukałem jakiejś alternatywy. Zamówiłem nawet ze sklepu Nancy Store coś co wyglądało jak Gear S3 i kosztowało $50, ale jak mi to przysłali to się załamałem. Oszustwo i tyle. Całe szczęście, że płaciłem przez PayPal i finalnie pieniądze odzyskałem, łącznie z kosztami przesyłki zwrotnej. Nie czekając na rozwiązanie sprawy, mocno wkurzony, rozglądałem się za czymś innym… wybór padł właśnie na Gear S3, ale oryginalny od Samsunga.

Czapter 2. Galaxy S8+ i Gear S3

Z początku miałem drobne problemy z połączeniem – powiadomienia nie chciały się wyświetlać na zegarku. Po ponownej próbie połączenia wszystko zaczęło działać prawidłowo. Wydawało mi się wtedy, że to idealne połączenie 1. Zegarek dobrze współpracował z telefonem, ale jakoś zauważyłem dwa problemy. Pierwszy czas pracy zegarka na jednym ładowaniu. Po całym dniu ze 100% robiło się 30%. Druga sprawa znacznie mi zwolniło WiFi w telefonie. Zaczęły się problemy z komunikacją, wyszukiwaniem sieci, prędkością połączenia itp. Po wielu próbach doszedłem do przyczyny takiego stanu rzeczy. Kiedy wyłączałem BT, to WiFi działało dobrze, kiedy tylko BT był włączony to WiFi kulało. Konflikt częstotliwości jak mniemam. Zwyczajnie BT zakłócał WiFi. Nie znalazłem rozwiązania. Przywrócenie ustawień sieciowych nie pomagało. Nie chciałem czyścić telefonu, więc dałem sobie spokój. Czekałem na aktualizację, która być może poprawiła by ten błąd. Się już nie doczekałem, bo straciłem telefon…

Czapter 3. Xiaomi Mi Mix 2S i Gear S3

Miałem pewne obawy, czy aby na pewno Mi Mix 2S będzie tak dobrze współpracował z Gear S3 jak robił to SGS8+. Były one całkowicie nieuzasadnione. Nie dość, że współpracuje tak samo dobrze, to jeszcze nie drenuje baterii w zegarku. Nie wiem co robił SGS8+, że tak wykańczał Geara, ale teraz widzę, że po całym dniu ubywa maksymalnie 20% baterii. Jak łatwo obliczyć na spokojnie używam zegarka przez 4 dni. Powiadomienia działają bez zarzutów, wszystko jest w porządku. Jak widać czasem zbyt duża integracja urządzeń tej samej marki może wyjść gorzej, niż w przypadku dwóch urządzeń innych marek. Teraz jest naprawdę dobrze i myślę, że te wszystkie dodatkowe usługi integracji powodowały nadmierne zużycie energii. Oczywiście problem zakłócania WiFi przez BT też zniknął. W momencie pisania tego akapitu jest godzina 14:00, zegarek odłączyłem od ładowania o 6 rano, a nadal mam 90% baterii – bardzo dobry wynik – przez 8 godzin straciłem tylko 10% baterii.

Gdyby ktoś był zainteresowany jakimiś informacjami na temat powyższych sprzętów, to zapraszam do kontaktu lub komentowania. Odpowiem na wszystkie pytania w miarę możliwości i wiedzy.

 

 


  1. okazało się, że jest jeszcze lepsze, o czym za chwilę

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o