Kot – jak człowiek nabiera doświadczenia

Od 6 lat mamy psa i od pewnego czasu moja żona chciała mieć kotka. Udało się i w końcu mamy drugie zwierzę w domu. Kotka jest już z nami ze 3 czy 4 miesiące. Poniższa rozprawką będzie dotyczyć nie tyle samego kota, co doświadczenia, jakiego nabiera człowiek. Mam na myśli konkretnie najważniejsze akcesoria – czyli żwirek i kuwetę. Opiszę tutaj swoje przygody ze żwirkami i kuwetami oraz przedstawię rozwiązanie idealne (bynajmniej moim zdaniem).

Do rzeczy…

Kot był wzięty z fundacji ratującej zwierzęta, więc już na wstępie dostaliśmy kilka „dobrych” rad. Które jak się później okazało nie zawsze pokrywały się z rzeczywistością – ale nie będę tutaj się rozwodził na ten temat 🙂

Na samym początku podpowiedziano nam, żeby używać żwirku BENEK Compact (cena za 20kg to ok. 47zł)- taki drobny, w jasnoniebieskim opakowaniu, zbrylający.

Benek Compact

Niby wszystko OK. Byliśmy zadowoleni.

Zmieniliśmy jedynie wersje Compact zwykłą (jasnoniebieska) na Compact Lawenda (fioletowa) (cena za 20kg to ok. 53zł):

Benek Compact Lawenda

Ten jest nieco lepszy od poprzedniego, bo dodatkowo ładnie pachnie, więc można go używać nieco dłużej.

Nadal wszystko było OK.

Kuweta jaką zakupiliśmy to zwykła kuwetka złożona z dwóch części – dokładnie taką (koszt ok. 15zł):

kuweta

Zdjęcie zapożyczyłem z przypadkowej aukcji na Allegro.

Problemy pojawiły się, gdy kotka zaczęła dość mocno grzebać łapkami w kuwecie po załatwieniu się. Po prostu rozsypywała żwirek dookoła kuwety. Jest dość uciążliwe i wymaga ciągłego sprzątania. Ponadto zaczęło nam doskwierać to, że nieczystości trzeba zbierać do woreczków, od razu wyrzucać itp.

Zaczęliśmy się zastanawiać jak temu zaradzić… oczywiście najbardziej logicznym rozwiązaniem był zakup kuwety zabudowanej. Ich cena na Allegro zaczyna się już od 35zł. (może nawet są jakieś tańsze, ale chyba nie warto ich kupować).

To niestety nie rozwiązywało problemu ze żwirkiem.

…i tutaj z pomocą przyszła nam pewna wycieczka do Raciborza. U kuzyna i jego żony (tutaj pozdrowienia dla nich :-)) zobaczyliśmy coś, co rozwiązało nasze oba problemy – oni mają dwa koty.

Po pierwsze kuweta: CURVER Petlife LITTER BOX.

Jest dostępna w kolorach: biały, grafitowy i brązowy. Jej koszt na Allegro to ok. 145zł z przesyłką. Kuzyn kupił ją w Biedronce swego czasu za 99zł.

Jest doskonała pod kilkoma względami:

1. Nie trzeba jej otwierać, żeby ją wyczyścić – ma wysuwana szufladę

2. Posiada schowek na łopatkę

3. Posiada filtr pochłaniający brzydkie zapachy (wiele modeli też to posiada)

4. Posiada uchwyt do przenoszenia (może się czasem przydać)

Teraz sprawa druga – żwirek.

Oczywiście też podpatrzony od kuzyna: CAT’S BEST ECO PLUS (cena ok. 85-90zł za 40L = 18kg)

eco plus

Można go wyrzucać do toalety – nie zapycha odpływu. Jest w 100% naturalny, doskonale się zbryla, jest bardzo wydajny – nawet 3 razy bardziej, niż tradycyjne żwirki.

Posiada też jedną wielką zaletę – nie hałasuje, gdy kot w nim grzebie 🙂

PODSUMOWUJĄC:

Doskonałe rozwiązanie jak dla mnie:

Kuweta CURVER Petlife LITTER BOX + żwirek CAT’S BEST ECO PLUS

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o